Pisanie prac magisterskich
Edukacja i Nauka. 7 wrz 2011
Wkrótce czeka mnie pisanie prac licencjackich. A kiedy uda mi się napisać pracę, obronić ją, to wybieram się na studia magisterskie, ale już nie na uczelni, na której studiuję współcześnie. Chciałabym zmodyfikować ciut kierunek i bardziej sprecyzować prywatne plany. Wybrałam inną uczelnię, moim zdaniem trochę lepszą, ale również trudno jest się tam uzyskać. Egzaminy wstępne są bardzo niełatwe, ale mam nadzieję, że dam pomoc i będzie dobrze, że dostanę się na wybrany kierunek. Jest to typowa uczelnia ekonomiczna, a to w chwili obecnej najbardziej mnie interesuje. W przyszłości chciałabym, żeby moja praca była z tym związana. No a później to wyłącznie pisanie prac magisterskich i będę mogła zacząć karierę zawodową. Pisanie prac, zarówno jednej i drugiej, nie jest taką najprostszą sprawą. Powinno się poświęcić temu niemało czasu i nerwów. Nie jest to takie łatwe zajęcie. Najlepszy był mój tata, który zaraz stwierdził, że nie podołam takiemu wyzwaniu i zapytał, czy nie pragnie nabyć zwyczajnie takiej pracy. Zapłacić komuś za jej napisanie. Na 100% go wyśmiałam, bo nie jestem aż taka tępa, żeby nie napisać pracy licencjackiej. A oprócz tego to wyrzucenie pieniędzy w błoto. Za taką pracę należy zapłacić do paru tysięcy. I najgorsze jest to, że jeśli się jej nie napisało, to wcale się jej nie zna. A to nie jest wcale pomocne przy obronie takiej pracy. Pisząc ją zna się każdy detal, wszystko, co zostało napisane zostaje w głowie. W sytuacji, gdy ktoś za nas pisze pracę, to nie wystarczy jej po prostu dwa razy poczytać i tak to nic nie da. Nie zapamiętamy wszystkiego. Co innego, gdy piszemy ją sami. Wręcz nie chciałam przyjąć do świadomości takiej opcji. Nawet gdyby tata zapłacił mi za kupno takiej pracy. Nie mam mowy i oczywiście zdania nie zmienię. A tata to niech nie gorzej zajmie się swoimi sprawami, a nie wtrąca do moich.